Początki czyli budowanie masy od kuchni!

23C593CB-D653-49BC-915D-3F289C0EFA8A
Masa dobiega końca..
2 lutego 2018
IMG-9528
Redukcja czas START!
19 lutego 2018
Pokaż Wszystkie

Początki czyli budowanie masy od kuchni!

IMG-9049

Cześć!

Opowiem wam o początkach jak zaczynałem jeść, żeby zbudować masę mięśniową.
Lubiłem zawsze jedzenie białkowo tłuszczowe, ale musiałem wprowadzić według zaleceń węglowodany.
Słyszałem, że bez węglowodanów nie urosnę.
Teraz przyznam, że to prawda w moim przypadku.
Jestem zdania, że wszystko należy wypróbować na sobie, aby znaleźć to, co nam służy.
Jak zaczynałem problemem było dla mnie żeby zjeść worek ryżu w posiłku..
Zanim to zjadłem trwało to bardzo długo.
Pierwsze dwa tygodnie musiałem rozkręcić metabolizm.
Robiłem to poprzez dodawanie kardio na czczo i po treningu siłowym.
W kuchni to odbywało się poprzez posiłki węglowodanowo białkowe bez grama tłuszczu przez te dwa tygodnie.
Gdy doszedłem do 5 takich posiłków na dzień po dwóch tygodniach zacząłem obserwować czy nie pojawia się za dużo tłuszczu na moim ciele.
Jeśli było ok starałem się dodać kolejny posiłek i obserwować jak wygląda sylwetka.
Gdy zbyt mocno się otłuszczałem obcinałem jeden posiłek.
Po pewnym czasie dodałem tłuszczy do każdego z posiłków i ostatecznie w ciągu dnia spożywałem 6 posiłków.
Każdy posiłek zawierał ok 100g suchego produktu wysoko węglowodanowego (ryż, makaron, kasza) 200g mięsa chudego/ryby i łyżkę oleju z linianki.
Tłuszcze też czerpałem z tłustych ryb najczęściej łosoś i makrela oraz jaj i oleji.

Tak wyglądały moje posiłki, urozmaicałem je jak mogłem i nie trzymałem się w poźniejszym okresie sztywno tych makroskładników na każdy posiłek, ale o tym następnym razem.

Pozdrawiam!

IMG-9101

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *